nie możesz wszystkiego przewidzieć, ale…


Dzień dobry,

wczoraj dzień w pełnym deszczu, dzisiaj z kolei wydaje się, że deszcz w pełnym słońcu.

Dwa tygodnie po ostatnim tekście, a miały być co tydzień. No I jak mi z tym?

Układam się ze sobą w życiu. Sobą taką, jakiej jeszcze nie znałam. Z sobą osłabioną, z sobą na 30% życiowej energii, z sobą…, której muszę powiedzieć: fajnie, że chcesz, ale zauważ, że dzisiaj więcej nie możesz.

Taki teraz mam czas. I chcę mieć w nim życie dla siebie. I robię miejsce dla słabego organizmu.

Jak to pogodzić?

Wydaje mi się, że my kobiety możemy się wiele nauczyć od mężczyzn. Imponuje mi ich siła ekspansji. To jak szeroko rozstawiają nogi, zajmując miejsce siedzące w autobusie czy tramwaju. To jak pewnie stoją przy drzwiach wyjściowych jednego bądź drugiego środka transportu. To jak mocno, stabilnie są osadzeni w życiu.

Czerpię inspirację z tego, jak jasno i czytelnie znaczą sobą teren. Swoim ciałem, swoimi słowami, swoim działaniem.

My kobiety, mamy w sobie moc, która śmiało wystarczyłaby na podniesienie nóg w górę i zawieszenie ich o szyby autobusu czy tramwaju, jednak bardzo często pokazujemy ją światu, po dziesiątkach dokształceń i dopieszczeń, po setkach dopięć na ostatni guzik. I zamiast trzymać nogi wysoko w górze, składamy je we wdzięczny i kobiecy znak cierpliwego dojrzewania.

Często zwlekamy, a jak już robimy, to nasza głowa mimowolnie zapuszcza się w dostrzegania i analizy. I żeby w nich była radość i duma, to nie pisałabym tego tekstu, jednak tam często jest czegoś za mało, bo mogło być więcej, lepiej…!

Dziewczyny, błagam Was! Nie róbmy tego sobie! Nie my!!! Dajmy sobie szansę!

Nogi w górę! Nawet gdy życie wysadza nas z siodła. Nie zrażajmy się! …bo dzieci chore, my słabe, klientów za mało, albo nie tacy, mąż huknął, teściowa burknęła, a w ogóle to życie nas kładzie na pysk.

Padłaś?Powstań!

Każda minuta Twojego życia jest nowym zaproszeniem do kolejnej próby. Realizuj swoje pomysły. Ćwicz wychodzenie z wdzięcznego, kobiecego znaku cierpliwego dojrzewania! Eksploruj!

Nie możesz wszystkiego przewidzieć, ale z nieprzewidywalnych sytuacji możesz wyjść z uśmiechem!

Jestem z siebie dumna, bo w czasie, który obskubał mnie z wigoru i energii, robię rzeczy ważne. Jestem z siebie dumna, bo w czasie, który rozłożył mnie na łopatki, potrafię odsunąć zaplanowane zadania i powiedzieć, teraz nie dam rady!

Jestem z siebie dumna! A Ty?! Pamiętaj Kochana:

Pięknego wtorku. Sylwia.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *