dlaczego kocham amerykańskie kino?


  1. „Frankie i Johny”- z Michelle Pfeiffer i Alem Pacino. Film, który chciałam obejrzeć dawno temu. Ale obejrzałam teraz. I…trochę żałuję, bo pewne filmy trzeba obejrzeć w swoim czasie. Nawet jeżeli są ponadczasowe tak jak ten. Kobieta i mężczyzna po przejściach, bo już nie tacy młodzi i naiwni. On wie, że są sobie przeznaczeni, ona długa wzbrania się przed uczuciem. On po pobycie w więzieniu zaczyna wszystko od nowa. Ona pracuje jako kelnerka i marzenia o szczęśliwym związku schowała głęboko w sercu. Pozornie. Bo tak naprawdę cały film jest o samotności. O tym jak trudno z nią żyć, jak nikt nie chce się w samotności zamknąć. I poszukuje, wypatruje, łudzi się. Ale nie taci nadziei na wielką miłość.
  2. „Płytki facet”- już sam tytuł jest niezwykle zachęcający, prawda? Płytki facet staje się kimś zupełnie przeciwstawnym kiedy zostaje zahipnotyzowany. Brzmi coraz lepiej, jeżeli miałabym opierać się na opisie filmu też nigdy bym go nie obejrzała. Trafiłam na film, przypadkiem, kiedy skakałam po kanałach i bardzo się z tego cieszę. Morał filmu brzmi: nie warto patrzeć tylko na to, co powierzchowne. Liczy się wnętrze, piękna dusza. Gwyneth Paltrow raz jest zgrabną, atrakcyjną młodą kobietą, a raz taką w rozmiarze XXXL. Wszystko zależy od tego czy patrzy na nią zahipnotyzowany facet czy inni ludzie.

Jeden mały dialog z filmu:

– Jaka kobieta podoba ci się najbardziej?

– Wonder Woman.

-Przypuśćmy, że się w tobie zakochała.

-Mhm…

-Czy przeszkadzałoby ci to, że inni uważają ją za nieatrakcyjną?

-Nie, bo wiedziałbym, że się mylą.

-No właśnie.

3. To nie są moje ulubiony filmy. Może nie będę do nich wracać zbyt często, ale cieszę się, że je obejrzałam. Bo jest w nich dużo życiowej mądrości. Prości, zwykle ludzie. Brak zadęcia, udawania, gry pozorów. Bezpretensjonalne kino.

Lubię amerykańskie filmy, bo one o wielu rzeczach mówią wprost. Albo po prostu mówią. Nie chowają się za skomplikowanymi historiami, nie każą się domyślać i kombinować.

Kiedy byłam młoda denerwowało mnie słowo „kocham cię” mówione w każdym amerykańskim filmie po kilka razy. Kocham cię- mówi matka do dorosłego syna, wnuczka do babci, chłopak do dziewczyny- to jeszcze mogłam znieść, ale wszystkie inne wyznania wydawały mi się lekko odstręczające. Nie przechodziły przez gardło i do dzisiaj żałuję, że nie powiedziałam tego mojemu tacie. Głośno, w świetle dnia i patrząc pewnie przed siebie. Jak to robią w amerykańskich filmach. Teraz się tego uczę i mojej córce powtarzam to bardzo często. W końcu robię tak jak mi dyktuje serce.

Amerykańskim nastolatkom (i nie tylko)zazdrościłam takich sytuacji: Rzuca się facet. Cierpisz mocno całym swoim dziewczyńskim sercem. Jak tylko w tym wieku można cierpieć. I kochać.

Co robią amerykańskie dziewczyny: Po rozstaniu rzucona dziewczyna podnosi słuchawkę. Dzwoni do przyjaciółki i wyrzuca na jednym oddechu: S. ze mną zerwał. Powiedział, że kocha inną. Przyjaciółka prosi, żeby nie ruszała się z domu, że zaraz u niej będzie. Skrzykuje pozostałe przyjaciółki i najszybciej jak tylko mogę docierają do domu pokrzywdzonej. Tulą, płaczą, są oburzone: ten szmaciarz jeszcze tego pożałuje, co za gnój, znajdziesz sobie 100 razy lepszego. Później rytualnie palą wszystkie wspólne zdjęcia i listy od winowajcy. Upijają się winem i śpią przytulone na jednym łóżku. Nie przestaje boleć natychmiast, ale rano świat wydaję się już całkiem znośny.

Co robię ja: Nie mogę złapać oddechu z bólu. Nie mogę jeść, nie mogę spać, przez dwa tygodnie największego szoku funkcjonuję jak automat. Nie mówię nic nikomu, jeżeli już muszę coś powiedzieć robię to zdawkowo, z uśmiechem na twarzy. Chowam ból do środka, on już na zawsze tam ze mną zostanie. Ćwiczę się w braku umiejętności przyznania się do porażki, do tego, że potrzebuję pomocy, że potrzebuję czułego dotyku i zapewnienia: wszystko będzie dobrze. I nie ma znaczenia, że on po dwóch tygodniach wraca do mnie na kolanach. Liczy się to, co zapisało się w moim mózgu i w sercu. Na zawsze.

Agnieszka Lewińska

dsc_0198-2

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *