Uncategorized








2
Gdybym potrafiła opowiedzieć o tym, jaką podróż odbyłam w ostatnich miesiącach i jak bardzo się zmieniłam, nie odcinając się od dziewczyny, którą byłam/jestem, czułabym się WIELKA. Ale nie potrafię… i też czuję się WIELKA 🙂

za uszami tego świata



Obok mnie leży pies zapatrzony w widok za oknem. Jesień w pełni. Częściowo ogołocone drzewa, półmrok, smog, mżawka. A w moim sercu pomimo pozornego ładu, podobnie jak w sercach milionów ludzi na świecie, dochodzi do zderzeń, wybuchów, a nawet deszczu Perseidów.

Odurzający smak miłości.


Tak pisałam w poniedziałek, a publikuję w czwartek. Bywa. Wspomnienie pięknego koncertu i wyjątkowego spotkania „pali mnie jak słońce, wspomnienie jak lawa gorące”, a więc wysyłam w świat.

plany planami, a życie życiem


Para, unosząca się w pokoju, po inhalacjach Stefana opadła. On wrócił do szkoły, a ja czuję, że jeszcze długa droga dzieli mnie od brzegu, na którym takie zdarzenia będę przyjmować z uśmiechem i spokojem.

Rabarbarowe pola nadziei