Archiwa miesięczne: Listopad R


Obok mnie leży pies zapatrzony w widok za oknem. Jesień w pełni. Częściowo ogołocone drzewa, półmrok, smog, mżawka. A w moim sercu pomimo pozornego ładu, podobnie jak w sercach milionów ludzi na świecie, dochodzi do zderzeń, wybuchów, a nawet deszczu Perseidów.

Odurzający smak miłości.


Tak pisałam w poniedziałek, a publikuję w czwartek. Bywa. Wspomnienie pięknego koncertu i wyjątkowego spotkania „pali mnie jak słońce, wspomnienie jak lawa gorące”, a więc wysyłam w świat.

plany planami, a życie życiem